Kurs przewodnikowski „Bractwo Ognia”

kpwd

Przez dwa weekendy pełne pracy, zabawy, przygody, wyzwań, grupa 12 przyszłych instruktorów uczyła się wszystkiego, co może być przydatne w ich przyszłej pracy.

 

Pierwszy biwak kursowy w schronisku w Wieszczynie w dniach 8-10.04 pokazał w bardzo namacalny sposób część najważniejszych elementów harcerskiego wychowania.

 

Okazuje się, że robienie (i jedzenie) przepysznych sałatek owocowych może dokładnie pokazać wszystkie elementy harcerskiej metody, a praca w  stworzonej na potrzeby kursu fabryce Trep-Wood produkującej koło-notatniki wyjaśni cały ciąg wychowawczy ZHP i to, jak ważna jest współpraca między drużynami z poszczególnych metodyk. Nie można było pominąć kwestii planowania pracy drużyn, a gra planszowa (i późniejsza  rozmowa) dała uczestnikom ogromną dawkę pomysłów, i wiedzę o tym, gdzie jeszcze tych pomysłów szukać.  Do rozwoju osobistego, nie tylko instruktorów, ważne jest wyznaczanie sobie celów, dlatego też próbowaliśmy „połknąć te żaby” i wyznaczyć 10 celów na przyszły rok. Kadra kursu udowodniła nam, że w trakcie harcerskiego wyjazdu można zjeść smacznie, zdrowo, i że można przeżyć bez pasztetu czy mielonki.

Druga część kursu zaczęła się już w czwartek, 21.04.,  przed dworcem w Zdzieszowicach. Jak się okazało, w tajemniczym drewnianym pudełku (które nie tak łatwo było otworzyć) czekały na uczestniczki mapy, latarki i wskazówki zapowiadające rozpoczynającą się ponownie przygodę. Przeszłyśmy na do schroniska na Górze św. Anny po drodze zahaczając o amfiteatr, a szczególnie katakumby pod nim, gdzie czekały na nas (nie tak łatwe do zdobycia) statuty ZHP. Późniejszy quiz sprytnie posumował naszą wiedzę o Związku i statucie, a o pyszne, witaminowe punkty i nagrodę warto było walczyć.  Piątkowy poranek przyniósł świetne zajęcia o celach i misji harcerstwa, w trakcie których, oprócz głównego tematu zajęć, przypomnieliśmy sobie niektóre techniki harcerskie. Później na każdego kursanta czekała próba wodza – indywidualne, wyczynowe zadanie.  Nie mam wątpliwości co do tego, że zajęcia, które na kursie jeszcze się odbędą, dorównają wysokiemu poziomowi poprzednich.

Kurs  z pewnością zostawi dużo wspomnień, wspaniałych doświadczeń, nowych znajomości, wiedzy i umiejętności. Ale to nie to jest najlepszym skutkiem tego kursu. Największe owoce przyniesie dopiero za jakiś czas, kiedy kursanci z ogromną porcją motywacji wyruszą do swoich drużyn, gdzie będą  wychowywać kolejne grupy dzieci i młodzieży i tym samym –  zmieniać świat na lepsze.

Aleksandra Krok
Hufiec Opole

13023318_1027208674032631_1600288617_n 13081683_1014203988644832_157699817_n 13081958_1014203748644856_1176127461_n  DSC_6351 DSC_6357