Wyprawy dwie… Garanatowa i Zielona za nami

Kadra, Kształcenie

WYPRAWAWszędzie góry. Od kilku dni. Dosłownie i w przenośni. Szczyty większe i małe. Opisy wyzwań i duma z ich podejmowania, ze zdobycia tych kolejnych szczytów. Przygoda na krańcu świata. Radość z przekraczania granic. I szczególna atmosfera wspólnoty, rodzącej się podczas górskiej wędrówki ramię w ramię, często w ciężkich warunkach, pomimo zmęczenia.
To wszystko widać w podsumowaniach uczestników Granatowej i Zielonej Wyprawy, jakie od kilku dni możecie śledzić na facebooku.

Granatowa Wyprawa (i po raz pierwszy także Zielona) przekroczyła w tym roku granice dosłownie – najlepsi drużynowi z naszej chorągwi i wyróżniający się na szczeblu chorągwianym podharcmistrzowie mieli w tym roku okazję do wędrówki po górach Kaukazu i odwiedzenia magii Gruzji. Ale też jak co roku pozwoliła na przekroczenie innych granic, tych, które są w każdym z nas – jeszcze mocniej, jeszcze intensywniej – choć wciąż w tym samym klimacie i celu pokazania, że harcerstwo może być nieustającą przygodą.


Chewsuretia i Tuszetia, Shatili, Mutso, Atsunta, Girevi, Omalo – zagadkowo brzmiące nazwy i wyjątkowe miejsca ukryte wśród gór, których kawałek tajemnicy mogliśmy odkryć. Rafting na Pshavi, twierdza Annanuri w oddali. Skautowy ośrodek w Rustavi i magiczne (zwłaszcza nocą) Tbilisi. Mały szok kulturowy. Gościnni Gruzini. Nowe, ponadnarodowe przyjaźnie i prawdziwe skautowe braterstwo, które rodziło się na szlaku, bo przecież „scout help each other”. Gruzja różnorodna, często zaskakująca, czasem drażniąca, barwna w swoich różnych obliczach, smakach i kolorach.

Za nami Granatowa i Zielona Wyprawa. Granatowi, Zieloni – wielki szacun za wszystko, czego dokonaliście. A za rok… znów spotkamy się na szlaku. Gdziekolwiek będzie, to zawsze wyjątkowym.

GRUZJA

Dodaj komentarz