Konkurs na funkcję Pełnomocnika Komendanta Chorągwi ds. BŚP

Komenda Chorągwi Opolskiej ZHP ogłasza konkurs na Pełnomocnika Komendanta Chorągwi ds. Betlejemskiego Światła Pokoju.Jeśli chcesz:sprawdzić się w organizacji wydarzenia
Czytaj dalej

Harcmistrzyni Maria Magdalena Pobóg – Lenartowicz nową Komendantką Chorągwi!

Wczoraj w Sali Orła Białego Urzędu Marszałkowskiego w Opolu obradował V Nadzwyczajny Zjazd Chorągwi Opolskiej. Został on zwołany w celu wyboru
Czytaj dalej

Zostało już tylko 5 godzin na oddanie głosu na Dom Harcerza w Opolu!

Środowisko opolskie Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej wraz ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Harcerstwa wpierającym drużyny Związku Harcerstwa Polskiego działające w naszym mieście ubiegają
Czytaj dalej

V Zjazd Nadzwyczajny Chorągwi Opolskiej

Informujemy, że Komisja Rewizyjna Chorągwi Opolskiej zwołała na dzień 4 listopada 2017 r. V Zjazd Nadzwyczajny Chorągwi Opolskiej ZHP w
Czytaj dalej

Warsztaty w Chorągwi Opolskiej

Z przyjemnością informujemy, że w przyszłym miesiącu, zgodnie z zapowiedzią z czerwca br., odbędą się dwie formy organizowane przez chorągwiany
Czytaj dalej

Terminy zbiórek ChKSI

Informujemy o wyznaczonych nowych terminach zbiórek Chorągwianej Komisji Stopni Instruktorskich. Odbędą się one w dniach: 3 października, 7 listopada oraz 5 grudnia
Czytaj dalej

Nowy motyw strony!

Przez ostatnich kilka tygodni Zespół Promocji i Internetu pracował nad zmianą dotychczasowego motywu strony Chorągwi Opolskiej. W dniu dzisiejszym dumnie prezentujemy
Czytaj dalej

Zbiórka wyborcza dla wyboru delegatów Chorągwi Opolskiej na XL Zjazd ZHP

Informujemy o zwołaniu przez Komendę Chorągwi zbiórki wyborczej na dzień 30 września 2017 roku w Nysie. Podczas zbiórki zostaną wybrani delegaci na
Czytaj dalej

Już po triathlonie

W miniony weekend mieliśmy przyjemność brać udział w obsłudze wolontariatu w trakcie Pucharu Europy w Triathlonie w Kędzierzynie-Koźlu.

W grupie 197 wolontariuszy znalazło się miejsce dla 73 harcerzy i instruktorów z naszej chorągwi.

Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za wielki wkład pracy włożony w przygotowanie i obsługę tej imprezy.

Dziękuję harcerzom i instruktorom Hufca ZHP w Kędzierzynie-Koźlu, 107 DH „Powsinogi” z Hufca Opole-Miasto oraz 15 ODW „Czarne Stopy” z Hufca Opole-Rejon.

Dziękuję druhnom pwd. Joannie Polewskiej i pwd. Aleksandrze Izworskiej za organizację pracy „grupy językowej” i „centrum  zarządzania światem”.

Szczególnie dziękuję za walkę do upadłego przed i w trakcie imprezy oraz budowanie pozytywnego wizerunku harcerstwa druhnie phm. Ewie Morelowskiej.

Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu ocenił bardzo wysoko naszą pracę i to jest zasługa Was wszystkich.

Życzę wszystkim takich współpracowników jak Wy.

Artur

 

We are Polish scouts!

Czuwajcie!

 

W ciągu ostatnich kilku dni ten zwrot nabrał ogromnego znaczenia dla mnie i innych wolontariuszy pomagających przy organizacji IV Pucharu Europy w Triathlonie, który odbył się w ubiegłą niedzielę w Kędzierzynie Koźlu.

Kiedy spotkaliśmy się wszyscy w środę pewne było tylko jedno – że trzeba czuwać. Cały czas. Bez przerwy. Że w każdej chwili ktoś może być potrzebny do jakiegoś zadania specjalnego. A tych nie zabrakło! Potrzebni dodatkowi ludzie? Telefon, ustawka, są! Ktoś nie może dojechać na swoją służbę? Telefon, ustawka, jest zastępstwo! Potrzeba sześciu chłopa do rozwieszania banerów na Rynku? Kilka telefonów, ustawka, banery wiszą! I tak cały czas. I za każdym, absolutnie każdym razem znajdowali się ludzie chętni do pomocy.

Poza zadaniami specjalnymi cały czas nasi ludzie pełnili służbę w hotelach. Ich zadanie polegalo na udzielaniu wszelkich informacji zamieszkującym w nich zawodnikom i innym gościom, którzy przyjechali w związku z triathlonem. W większości byli to goście zagraniczni dlatego pełnienie służby w hotelach wymagało od wolontariuszy znajomości języków obcych, a przede wszystkim angielskiego. Nie było z tym na szczęście problemu i wszystko poszło jak należy.
Niedziela – kulminacyjny punkt całego triathlonowego zamieszania. Emocje sięgają zenitu. Kilkanaście stref rozmieszczonych na całej trasie tego morderczego wyścigu. I w każdej ze stref wolontariusze czuwający nad tym, żeby wszystko było w porządku. W srefie 0 – na rynku – nie małe zamieszanie. W zasadzie wszyscy znają swoje zadanie, wiedzą co robić, ale w głowie dudni cały czas: Czuwajcie!

Nie trzeba było długo czekać na zadania specjalne. Potrzebni ludzie do roznaszenia ulotek! Są! Trzeba nadmuchać „milion pięćset sto dziewięćset” baloników i rozdać publiczności! Służba! Poustawiać kwiatki na scenie! Zrobione! Nie było zadania, do zrobienia którego nie znalazło by się ludzi. Zadaniem naprawdę specjalnym okazało się zwijanie dywanu, po którym zawodnicy wbiegali na metę. Nie byłoby w tym nic trudnego, gdyby nie fakt, że na rzeczonym dywanie stał tłum ludzi oczekujących na koncert zespolu Myslovitz. No ale rozkaz to rozkaz! Przy realizacji tego zadania pomagali wszyscy – harcerze, inni wolontariusze, znajomi wypatrzeni w tłumie, a  nawet sami ludzie stojący na dywanie. Naprawdę – nie ma rzeczy niemożliwych.
Mogłabym tak pisać i pisać o tym wszystkim co się działo podczas tych kilku dni w Kędzierzynie. Najważniejsze jest jednak to, że wszystko skończyło się dobrze. Że na każdą sytuację alarmową była szybka i skuteczna reakcja. Wszystko to było możliwe tylko dzięki harcerzom i innym wolontariuszom biorącym udział w tym projekcie. Czuwali cały czas, nie usłyszeliśmy od nich, że się nie da, że się nie chce, że są zmęczeni i niech zrobi to kto inny. Był rozkaz, była służba.

Z tego miejsca chciałabym tym ludziom przekazać wielkie dzięki i wielki, wieeeeeelki szacun za to, co zrobili. Pod koniec triathlonu zostałam zaczepiona przez jednego z zagranicznych zawodników. Dziękował za pomoc podczas tych kilku dni zawodów i zapytał kim my jesteśmy. Odpowiedziałam krótko „We are Polish scouts!”. Mina mojego rozmówcy mówiła wszystko: Polish scouts – i wszystko jasne!
 
 

pwd. Aleksandra Izworska

 

 

WOLONTARIUSZE Z ŻELAZA NA ULICACH KĘDZIERZYNA – KOŹLA

 

Ostatnio lokalne gazety rozpisywały się o IRONMAN – ludziach z żelaza, który mieli pojawić się na ulicach miasta Kędzierzyna – Koźla. I pojawili się. 30 sierpnia najlepsi zawodnicy z całej europy (i nie tylko) zmierzyli swoje siły w czwartej edycji Pucharu Europy w Triathlonie, w olimpijskim dystansie liczącym 1,5 km pływania, 42 km jazdy na rowerze i 10 km biegu.
Przyjechało 75 zawodników i 51 zawodniczek z najdalszych zakątków  takich jak na przykład Nowa Zelandia, Anglia czy Belgia… Wszyscy z całą pewnością włożyli dużo wysiłku w przygotowanie się do tych zawodów. Wielu z nich nie po raz pierwszy brało udział w tego typu zawodach. Prawdziwym wyczynem dla nich jest udział w najsłynniejszej odmianie triathlonu organizowanych na Hawajach, gdzie muszą się zmierzyć na morderczym dystansie o długości: 3,8 km pływania, 180 km jazdy rowerem i 42 km biegu. Nic dziwnego, że mówią o nich „ludzie z żelaza”. Kto by podołał takiemu wyzwaniu?!!
Ale by taka impreza mogła się odbyć to nie tylko zawodnicy muszą się do niej przygotować. Już wiele miesięcy władze miasta ciężko pracowały by móc ich ugościć.

Do współpracy zaproszeni zostaliśmy również my – harcerze oraz inni wolontariusze, bez których ta impreza nie miałaby szans się odbyć. Blisko 200 wolontariuszy zgłosiło chęć służenia pomocą, a mi przypadł zaszczyt koordynować pracą tej grupy ludzi. Wiele spotkań, odpraw, ustaleń, wiele nie przespanych nocy,  by jak najlepiej przygotować wszystko i dopiąć na ostatni guzik. Wreszcie 30 sierpnia!!! Dzień w którym zmierzą się nie tylko zawodnicy, ale również wolontariusze, zwarci i gotowi do pracy. To dzień zmagań z oczekiwaniami zawodników i natłokiem obowiązków, których było nie mało: obstawienie 14 stref na trasie, tak by zapewnić zawodnikom bezpieczeństwo oraz najtrudniejsza strefa S-0, gdzie… działo się wiele, oj działo. Już o 6.00 mobilizacja pierwszych wolontariuszy, z czasem było ich coraz więcej, jedni  tłumacze, drudzy służba porządkowa, jeszcze inni by coś przynieść, podać, pozamiatać. Każdy z nas jak tylko mógł najlepiej służył pomocą. Obowiązków i oczekiwań przybywało z minuty na minutę, a coraz trudniej znaleźć osoby do pomocy, gdyż każdy coś robi, czymś się zajmuje. Ale daliśmy radę sprostać najtrudniejszym wymaganiom, zawsze zwarci i gotowi. Sytuacji wyjątkowych, niespodziewanych co niemiara. W końcu ostatni zawodnik biegnie co sił w nogach, już jest – koniec – meta, ale dla nas – wolontariuszy mety nie widać. Jeszcze dać zawodnikom jedzenie, przygotować scenę, doprowadzić zawodników na badania antydopingowe, konferencje, dekoracje i tak dalej można by wymieniać. Trochę zmęczeni i głodni, bo czasu na jedzenie było  nie wiele, dotrwaliśmy do naszej mety – końca zawodów.

Przyszedł  czas dla siebie, by odpocząć, odsapnąć. Widać zadowolone miny organizatorów. Sukces, udało się, daliśmy radę. Ale to nic dziwnego, mając do dyspozycji takich wolontariuszy można by wiele zdziałać. Po tym dniu mogę śmiało powiedzieć, że na ulicach miasta Kędzierzyna – Koźla pojawili się nie tylko Ironman – ludzie z żelaza, ale również WOLONTARIUSZE Z ŻELAZA, którzy swoją wytężoną pracą przyczynili się do wspólnego sukcesu – czwartej edycji Pucharu Europu w Triathlonie .

 

phm. Ewa Morelowska

comments
  • No lepiej niż Ola nie dało się tego opisać. Harcerze i wolontariusze i tym razem nie zawiedli naszych oczekiwań. Czuwali jak przystało na członków Związku Harcerstwa Polskiego.
    I chyba po Triathlonie najbardziej do nas wszystkich dotarło znaczenie naszego harcerskiego zawołania, z którego coraz rzadziej korzystamy. Zawołanie Czuwaj! podczas całej służby w obsłudze hotelowej padło bardzo wiele razy. Wszyscy ciągle byli na czuwaniu, zwarci i gotowi, w oczekiwaniu na kolejne polecenie. W każdym wysłanym mejlu na końcu zawsze było „Czuwajcie!”. I rzeczywiście czuwaliście.

    Kochani podziwiam Was za to co zrobiliście. Mam nadzieję, że to nie ostatnia szansa na współpracę z Wami. Pozostawiam Was z zawołaniem Czuwaj!, byście w każdej chwili byli gotowi do służby wobec drugiego człowieka.

    Dzięki wielkie dla wszystkich wolontariuszy, Ewy, Artura, Ekipy z Opola, Fasoli i wszystkich o których tutaj zapomniałam. Wspólnie odwaliliśmy kawał dobrej roboty!

  • phm. Justyna J.

    05 Wrz 2009 at 15:51

    Czytając powyższe relacje z zadziwieniem patrzę, jak bardzo zmieniło się oblicze moje starej chorągwi. Chociaż czemu tu się dziwić? Harcerze zawsze dawali radę! Gratulacje dla całej ekipy za sprawnie przeprowadzoną akcję!

  • Create Account



    Log In Your Account