Hm. Jan Płowucha odszedł na wieczną wartę

Druhny i Druhowie!

W dniu 27 czerwca 2013 roku odszedł na wieczną wartę hm. Jan Płowucha. – serce, dusza i niezawodny przyjaciel kędzierzyńskiego harcerstwa.
Druha Janka pożegnamy w czwartek 4 lipca o godz. 11.00 w czasie mszy świętej w kościele pw. Świętego Ducha w Kędzierzynie-Koźlu (os. Piastów), a następnie odprowadzimy go wspólnie na miejsce wiecznego spoczynku.
Będziemy z Nim do końca jego drogi, tak jak On całym życiem służył wielu pokoleniom zuchów i harcerzy.

Pełnomocnik ds. Hufca ZHP Kędzierzyn-Koźle zarządził:
1. Żałobę w Hufcu ZHP Kędzierzyn-Koźle trwającą do 27 lipca 2013 r. włącznie.
2. Polecił odczytać rozkaz na specjalny na zbiórkach drużyn.
3. Polecił okryć kirem sztandar hufca i proporce drużyn.
4. Polecił nałożyć czarne opaski na krzyże harcerskie.

hm. Jan Płowucha to ikona kędzierzyńskiego harcerstwa.
Bez niego to byłoby inne harcerstwo. Z nim było prawdziwe i kształtujące wiele pokoleń instruktorów Związku Harcerstwa Polskiego.
Do ZHP wstąpił w 1957 roku. Był Drużynowym drużyny harcerskiej w Ostrożnicy w latach 1961-62 i 1964-65 w XI Szczepie. W kolejnych latach zastępca i komendant Hufca ZHP w Kędzierzynie-Koźlu.
Na początku lat dziewięćdziesiątych dobra dusza i wspaniały przyjaciel młodej kadry, która podjęła się trudu odbudowy hufca.
Wieloletni wspaniały instruktor „Nieprzetartego Szlaku”. Serce i głowa wielu nieprzeciętnych przedsięwzięć, organizator wielu obozów i zimowisk, w tym obozów „Nieprzetartego Szlaku”. Autor artykułów w prasie harcerskiej, pomysłodawca i współautor Leksykonu Hufca ZHP Kędzierzyn-Koźle. Członek Rady Chorągwi kilku kadencji, prezydium Rady Chorągwi i Komendy Chorągwi.

Prawdziwy przyjaciel nas wszystkich.
Cześć Jego Pamięci.

1 myśl na temat “Hm. Jan Płowucha odszedł na wieczną wartę

  1. Odszedł pedagog,wzór do naśladowania dla wielu pokoleń,instruktor który jak nikt inny rozumiał i potrafił prowadzić młodych ludzi w dorosłe życie. Każdy kto go spotkał wie jaki był.Język jest za ubogi aby go dokładnie opisać dlatego powiem krótko i bez patosu.
    To był naprawdę równy chłop i dobry przyjaciel.
    Druchu Jasiu, przy innym ogniu w inną noc…

Dodaj komentarz