Dotknięci Ręką Metody

Pięć dni spędzonych w urokliwym lesie, gdzieś pomiędzy Kolonowskiem a Zawadzkiem, w gronie 27 instruktorów z sześciu chorągwi. Czas, który otworzył oczy. Zainspirował. Uwrażliwił. Skłonił do myślenia. Ci, którzy już kształcą lub dopiero chcą kształcić drużynowych spotkali się, by razem przeżyć i poczuć na sobie dotyk RĘKI METODY. Po co? By z rozmachem przekazać go dalej. Bo tak jak harcerstwa nie można się nauczyć, tak nie można nauczyć się zasad harcerskiego kształcenia. To trzeba poczuć.

Pierwszy biwak Kursu Kadry Kształcącej – pierwszego od wielu lat w naszej Chorągwi – za nami. Zorganizowany przy współpracy z Chorągwią Dolnośląską pod kierownictwem wiceprzewodniczącej ZHP – hm. Jolanty Kreczmańskiej.

Blisko przyrody, blisko ludzi, blisko skautingu, blisko siebie.
Służba – w Zespole Szkół Specjalnych przy Domu Pomocy Społecznej w Zawadzkiem.

Wczorajszy dzień był dla społeczności szkolnej wielkim wydarzeniem. Uczniowie szkoły oraz absolwenci uczestniczyli w zaj…

Opublikowany przez Zespół Szkół Specjalnych w Zawadzkiem na 5 września 2014

Braterstwo – i ubogacające spotkania z gośćmi: Moniką Figiel z Fundacji Harcerstwa Drugiego Stulecia (która to fundacja wspiera finansowo nasz kurs), Markiem Gajdzińskim (instruktorem ZHR, autorem książki – przewodnika na KKK „Ręka metody”) i Anią, instruktorką Skautów Europy.
Praca nad sobą – i wszechstronny rozwój: emocjonalny, intelektualny, społeczny, fizyczny i duchowy.

Bowiem odbyliśmy kajakowo-rowerowy rajd, który przeniósł nas w czasie do początków lat 80 i powstania KIHAMu.
Bowiem podczas zajęć z rozwoju duchowego wsłuchiwaliśmy się w dźwięki kontrabasu dzięki studentowi Akademii Muzycznej we Wrocławiu – Pawłowi Prucnalowi, a także w słowa gawędy ks.phm. Krzysztofa Bytomskiego, który odprawił również niedzielną Mszę Świętą.
Bowiem budowaliśmy nasz obóz oraz obrzędowość i pracowaliśmy w zastępach.
Bowiem definiowaliśmy swój temperament, uczyliśmy się udzielania informacji zwrotnej, rozprawialiśmy o pracy z kadrą i zanurzaliśmy się w kształceniowych inspiracjach.
I finalnie – bowiem każdy dzień kończyliśmy triadą: ja – zastęp – drużyna, która podsumowywała dzień i dzięki której nasze dzienniczki kursowe mogły się zapełniać treściami, a my sami mogliśmy dzielić się tym, co właśnie przeżywamy.

„Kursu instruktorskiego nie można odbyć. Kurs trzeba przeżyć” hm. S. Mirowski

Zatem szykujemy się na część drugą przeżycia dotyku „Ręki metody”. Łódź, 25-27 listopada. A do tego czasu dotkniemy naszymi formami innych. Może i Ciebie?

Dodaj komentarz